Są w Polsce rozmowy, w których wcale nie trzeba mówić skąd się jest –wystarczy jedno słowo. „Idę na pole” albo „wychodzę na dwór” i już wiadomo, czy bliżej nam do południa czy północy kraju. Ten żartobliwy językowy podział stał się inspiracją do stworzenia kolekcji trzech dywanów, które –tak jak te słowa –łączą codzienność z lokalnym kolorytem i nostalgią.